Skok na kasyno Mélodie en sous-sol 1963 « Film

Charles, stary gangster, wychodzi po pięciu latach z więzienia. Zamierza spędzić spokojną emeryturę za granicą. Zanim to jednak nastąpi, chce dokonać ostatniego skoku. Pomaga mu Francis, młody oszust, którego poznał w więzieniu, oraz Louis, jego szwagier. Celem jest skarbiec jednego z kasyn na Lazurowym Wybrzeżu, w którym może znajdować się nawet miliard franków.

  • Za scenariusz odpowiadał tutaj Michel Audiard, który natknął się swego czasu na kryminalną powieść The Big Grab Zekiala Marko.
  • Jeżeli chodzi Wam o dłuższą rekomendację, musicie poświęcić kilka minut na przeczytanie mojej opinii na temat filmu Henriego Verneuila.
  • Jest spokojny, na wolności czeka na niego kobieta, ma odłożone pieniądze, większości zwolnionym z więzienia by to starczyło.
  • Charles (Jean Gabin), starzejący się włamywacz-gentleman, wyszedł właśnie z więzienia po pięcioletniej odsiadce.
  • Jednak przez nieostrożność Francisa (jego zdjęcie wraz z jedną z tancerek kasyna, jako podejrzanego o napad publikuje lokalna gazeta) policja wpada na trop szajki.
  • W latach 2010–13 Magazyn France Today role Gabina i Delona uznał za jedne z najlepszych w ich karierze[3][4].
  • Obaj kryminaliści wyruszają do Cannes, udając zamożnych hazardzistów.

O filmie

Do wykonania skoku potrzebny jest partner. Wybór Charlesa pada na poznanego w więzieniu młodego opryszka Francisa (Alain Delon). Obaj kryminaliści wyruszają do Cannes, udając zamożnych hazardzistów. Lekkomyślny, niedoświadczony Francis zbyt łatwo jednak wczuwa się w rolę bogatego playboya i powodzenie misternego planu Charlesa staje pod wielkim znakiem zapytania. Doświadczony i przebiegły złodziej Charles właśnie opuszcza więzienie po pięcioletniej odsiadce. Wbrew namowom żony odrzuca perspektywę spędzenia spokojnej starości z dala od kryminalnej przeszłości.

Oto jeden z najlepszych filmów apokaliptycznych i wojennych w historii kina, którego pewnie nie znacie

Za scenariusz odpowiadał tutaj Michel Audiard, który natknął się swego czasu na kryminalną powieść The Big Grab Zekiala Marko. Inną zekranizowaną powieścią Marko jest Był sobie złodziej z 1965 roku, w którym ponownie jedną z głównych ról zagrał Alain Delon. Tutaj jednak, u Verneuila, Delonowi nie było tak łatwo o angaż. Wykładająca sporą część sumy amerykańska wytwórnia Metro-Goldwyn-Mayer niekoniecznie widziała Delona w roli Francisa. Tłumaczyli to tym, że Delon nie jest tak popularny za oceanem jak na przykład Jean-Louis Trintignant. Ale Delon się uparł, zrezygnował z gaży na rzecz wpływów z dystrybucji i wystąpił u boku legendarnego internetowe kasyno Jeana Gabina.

Świetny film z Delonem!

To prosta historia, ale dzięki wykonaniu i dwójce zaangażowanych w projekt aktorom, Skok na kasyno to dziś absolutny klasyk. Oto stary złodziej, legenda w swoim fachu („gdyby nie twoja reputacja, inaczej byśmy gadali”) wychodzi z więzienia. Wychodzi kolejny raz, teraz po pięciu latach. Jest spokojny, na wolności czeka na niego kobieta, ma odłożone pieniądze, większości zwolnionym z więzienia by to starczyło. Takie pieniądze mogłyby posłużyć na rozpoczęcie uczciwego interesu.

Znajdź filmy, które mogą Cię zainteresować

Przede wszystkim stylowy, na pewno nie ociekający akcją. Sama sekwencja napadu trwa prawie 30 minut i upływa przy minimalnej ilości dialogu. Dopiero tam od napięcia aż kipi, a rozwiązanie jest wyjątkowo gorzkie. Jednak Charles, tak jak przez większość robótek pracował sam, teraz już się do tego nie nadaje. Może planować, organizować, brać udział, ale nie już w tak czynnej postaci. Do takiego przedsięwzięcia potrzebuje kogoś żwawego,  przebojowego, potrzebuje takiego Charlesa ale sprzed lat.

Właśnie planuje super skok na kasyno w Cannes. Do pomocy dobiera sobie swojego szwagra i początkującego złodziejaszka Francisa. Misterny plan napadu kończy się sukcesem – łupem złodziei pada olbrzymia suma. Jednak przez nieostrożność Francisa (jego zdjęcie wraz z jedną z tancerek kasyna, jako podejrzanego o napad publikuje lokalna gazeta) policja wpada na trop szajki. W ostatniej scenie filmu hotelowi goście ze zdumieniem odkrywają tysiące banknotów unoszących się na powierzchni basenu.

Ale Charles nawet nie bierze tego pod uwagę. Nie po to siedział tyle lat, żeby teraz pracować, martwić się o rachunki, klientów, a przede wszystkim martwić się o jutro. Charles chce mieć tyle, żeby nie robić już absolutnie nic.

Alain Delon

Co zrobić, żeby złodziejskie marzenie się ziściło? Po skończonej odsiadce Charles planuje swój ostatni skok. O pomoc prosi towarzysza z celi, młodego, zaradnego i pozbawionego skrupułów Francisa.

Bosley Crowther na łamach The New York Times wyrażał się o nim w samych superlatywach, chwaląc scenariusz, aktorstwo i zdjęcia[1]. W latach 2010–13 Magazyn France Today role Gabina i Delona uznał za jedne z najlepszych w ich karierze[3][4]. Film znajduje się na liście 100 ulubionych filmów japońskiego reżysera Akiry Kurosawy[5]. Skok na kasyno (fr. Mélodie en sous-sol, wł. Colpo grosso al casinò) – francusko-włoski film sensacyjny z 1963 roku w reżyserii Henriego Verneuila.

Jeżeli chodzi Wam o dłuższą rekomendację, musicie poświęcić kilka minut na przeczytanie mojej opinii na temat filmu Henriego Verneuila. Dla tych, którzy chcą szybkiej informacji, to napomknę tylko, że Skok na kasyno znalazł się na liście 100 ulubionych filmów Akiry Kurosawy. Skok na kasyno był pierwszym z serii wysokobudżetowych filmów kryminalnych Henriego Verneuila.

Komentarze do filmu

No i znalazł się Francis, z którym nasz stary złodziej siedział rok pod celą. Porywczy, wybuchowy, ale potrafi doskonale improwizować, jest spostrzegawczy i stać go na brawurę. Wspaniałe rozgrywa karty reżyser Henri Verneuil.


developer